The Voice Senior

ARTUR SŁOWIK

Śpiewa, bo „nazwisko zobowiązuje”, ale zamiast latać woli… pływać. Ojciec żeglował na Omegach i zabierał go na przystań do żeglarskiego klubu już od najmłodszych lat. Muzyka i żagle pięknie przeplatały się w życiu Artura – w żeglarskim klubie Wodnik, do którego zapisał się jako nastolatek nauczył się nie tylko pływać, co… śpiewać.

Zawodowo nigdy jednak nie obrał muzycznej drogi. Postawił na Wydział Rybactwa Morskiego na Akademii Rolniczej w Szczecinie. Studenci wydziału mogli odbywać półroczne praktyki studenckie na dalekomorskich statkach rybackich. Artur wylądował na Falklandach.

Po powrocie na ląd dostał propozycję dołączenia do bluesowego zespołu Operating Conditions jako wokalista. Zagrali dwukrotnie na Rawa Blues, a na konkursie Debiutów (Opole ’87) wygrali nawet główną nagrodę im. Anny Jantar zdobywając osobiste gratulacje samego Młynarskiego i Zauchy. I wtem… trzeba było iść do wojska.

Po służbie wojskowej już nie było łatwo wrócić do muzyki. Artur porzucił granie na rzecz „męczarni w usługach budowlanych”. Bardzo tęsknił za muzyką, ale nie widział dla siebie innych możliwości. Marzył o jakimś miejscu, gdzie będzie mógł skrzyknąć znajomych, wspólnie pograć, ale nic takiego w Stargardzie nie istniało. W końcu sam założył klub muzyczny – najpierw była to Katakumba – kultowe miejsce wśród lokalnej „długowłosej” młodzieży, a dziś jest to Piwnica pod Galerią. Właśnie odnawia też starą Oficynę, w której zamierza otworzyć browar.

I wciąż realizuje się muzycznie. Jako wokalista zasila zespół Big Band Stargard. Kultywuje też swoją pasję żeglarską – założył Młodzieżowe Koło Żeglarskie Delfinka i szkoli młodych zapaleńców pływania.