The Voice Senior

Drużyna Alicji Majewskiej

ZDZISŁAW WOŹNIAK

ZDZISŁAW WOŹNIAK

Od dzieciństwa muzyka pomaga mu przetrwać trudne chwile, a tych w jego życiu nie brakowało. Podkreśla, że „muzyka była nie tylko pasją, ale ratunkiem, gdy los nie był łaskawy”. Gdy miał siedem lat dostał od dziadków pierwszą gitarę, a później pianino. Nie ma wykształcenia muzycznego. W młodości miał swój zespół Medium, występujący na lokalnych imprezach, ale później skupił się na pracy zamiast na karierze muzycznej.


Wrócił do muzyki po wielu latach przerwy, dzięki partnerce poznanej przez internet. Na życiowym zakręcie, w żałobie po śmierci żony, poznał bratnią duszę, dla której znów chwycił za gitarę i zaczął śpiewać. Odżyła młodzieńcza pasja. Dzięki muzyce chce mu się rano wstawać i znów cieszyć się życiem.


Do udziału w programie „The Voice Senior” namówiła go partnerka, a ich historia potwierdza, że nigdy nie jest za późno na miłość i powrót do muzyki.

ALBERT CZARKOWSKI

ALBERT CZARKOWSKI

Jeszcze w szkole muzycznej organizował własne zespoły. Jako nastolatek był już uznanym basistą, który potrafił zapełniać szkolną kawiarnię. Gdy miał 18 lat ojciec wziął go do zespołu estradowego i od tej pory nie zszedł ze sceny. Wkrótce wyjechał za granicę za pośrednictwem PAGART-u. Po powrocie do Polski zaczął śpiewać – na początku z konieczności, później z pasji.

W Szczecinie poznał Basię – basistkę i wokalistkę. Od 45 lat są nierozłączni w życiu i na scenie. Występują m.in. w Ogrodzie Różanym w Szczecinie, gdzie gromadzą setki słuchaczy. Udział w programie ma być nowym otwarciem. Być może przyniesie im nowe propozycje – a może po prostu pozwoli nadal robić to, co robią od lat: grać, śpiewać i być razem na scenie.

GRAŻYNA OSMALA

GRAŻYNA OSMALA

Miłością do muzyki zaraziła ją starsza siostra Ela. Jako fanki musicali i estradowego śpiewania, wzięły udział w przesłuchaniach do Studia Wokalnego przy Estradzie Śląskiej w Katowicach. Dostały się jako jedyne spośród wszystkich chętnych. Ich pierwszym wspólnym występem przed publicznością był KFPP w Opolu w 1981 roku, gdzie jako zespół Miraż 80 śpiewali w chórkach u Krystyny Prońko i Jana Pietrzaka. Dalszą edukację uniemożliwił stan wojenny, studio przestało istnieć. Dwa lata później trafiły do Teatru Rozrywki w Chorzowie, zaczęły występować na imprezach organizowanych przez Estradę Śląską, zarabiając w ten sposób na życie.


Wraz z partnerem Markiem od dwudziestu lat tworzą udany duet w życiu i na scenie. Prowadzą Dancingi dla „młodzieży po 50-tce” i występy dla dzieci, współpracują z zespołem Senior Band.


W „The Voice Senior” chciałaby usłyszeć merytoryczne wskazówki od profesjonalistów. Uwielbia zdrową rywalizację i towarzyszącą jej adrenalinę.

BARBARA LORENZETTI

BARBARA LORENZETTI

Od dziecka miała zadatki na artystkę. Brała udział we wszystkich akademiach, konkursach wokalnych i recytatorskich – uwielbiała występować. Zdawała do krakowskiej szkoły teatralnej, ale mimo zachwytu komisji wybrała staż w Teatrze STU. Znalazła się w gronie trojga wybrańców, wyłonionych spośród 150 chętnych! Wtedy narodziło się marzenie o własnym teatrze, które spełniło się wiele lat później. Ówczesną dobrą passę przerwała niespodziewana śmierć męża. Młoda mama zamieniła scenę na biznes i została handlowcem, skupiając się na wychowaniu córki.


Zdecydowała się na udział w „The Voice Senior” za namową przyjaciela, uczestnika poprzedniej edycji. Chce pokazać, że kobieta po sześćdziesiątce może śpiewać, tańczyć, występować, tworzyć i nie musi za to nikogo przepraszać.

BARBARA GOŁASKA

BARBARA GOŁASKA

Już jako mała dziewczynka sięgnęła po gitarę i w mig sama zgłębiła technikę gry. Poza muzyką, interesował ją świat i inne kultury. W liceum zapisała się do Pen Pal Club i korespondowała z pewnym Japończykiem, doskonaląc swój angielski. Gdy miała 22 lata wyjechała do niego z 40 dolarami w kieszeni. Jego rodzina zaproponowała jej wycieczkę objazdową po kraju bądź… gitarę Yamahę. Basia wybrała oczywiście drugą opcję.


Owa Yamaha towarzyszyła jej na scenie w Zielonej Górze i Opolu. Na opolskich Debiutach, gdzie wykonywała swój autorski numer „Inna”, zbystrzył ją sam Zenon Laskowik i zaprosił do współtworzenia muzycznej oprawy występów Kabaretu TEY. Wkrótce Basię wywiało także za granicę. W Holandii spełniło się jej marzenie z dzieciństwa – zaczęła bowiem występować z Romami. Koncertowała z nimi przez 9 lat. Traktowali ją jak swoją. Po powrocie do Polski kontynuowała swoją romską przygodę pod skrzydłami Edwarda Dębickiego, między innymi podczas festiwali Romane Dyvesa.


Jest z Torunia, stąd wielokrotnie występowała też w pobliskim Ciechocinku – to z repertuarem romskim, to z romansami rosyjskimi. Aktualnie gustuje w pieśniach latynoskich i to w nich realizuje swój temperament. I wciąż gra na tej samej japońskiej gitarze!

MAŁGORZATA PIASTOWSKA

MAŁGORZATA PIASTOWSKA

Talent Małgosi odkryły już panie w przedszkolu. Chodziła do ogniska muzycznego, ale dźwięk skrzypiec za bardzo przeszkadzał domownikom. Pianino szło jej lepiej, ale ostatecznie nauka też spełzła na niczym. Ponad wszystko kochała śpiewać i to głos stał się jej głównym instrumentem.


Zawodowo, poszła w ślady mamy i została bibliotekarką. W tygodniu siedziała między książkami, a w weekendy stawała na scenie. Śpiewała w zespole muzycznym grywającym na przeróżnych imprezach okolicznościowych. Wkrótce pojawiła się dwójka dzieci, a wraz z nimi coraz mniej przestrzeni na śpiewanie.


Krach nastąpił w 2010 roku. 27 lat małżeństwa, 34 lata pracy w bibliotece, 6 lat stażu w nowym zespole muzycznym… I wtem – w bibliotece zarząd pozbawia Małgosię stanowiska dyrektora, a tym samym – pracy. Założyciel zespołu mówi jej, że zmieniła się jego wizja funkcjonowania grupy i z dnia na dzień kończy z nią współpracę. I na domiar tego wszystkiego – rozpada się jej związek.


Małgosia podniosła się z tego wyłącznie dzięki terapii. Dziś czerpie z tych doświadczeń siłę. Wkrótce poznała też swojego obecnego partnera, który namówił ją, by zrobiła uprawienia na instruktora nauki jazdy – sam wówczas prowadził szkołę. Małgosia nie spodziewała się, że odnajdzie się w tym tak dobrze, że pewnego dnia też otworzy swoją. Biznes idzie jej świetnie, w związku jest szczęśliwa i mówi, że po Małgosi sprzed 15 lat nie ma ani śladu. Czuje w sobie ogromną moc i znów chce się jej śpiewać!